Buddyjski Klasztor Zachodni (ang. Western Monastery) został zbudowany w latach 70-tych przez Stowarzyszenie Bodhi Siksa (hongkongijska organizacja non profit) i położony zaraz obok Instytutu Yuen Yuen na terenie Nowych Terytoriów.

Mimo, że jest stosunkowo nowym obiektem i nie ma dużej wartości historycznej to zdecydowanie warto go zobaczyć ze względu na cieszącą na każdym  kroku oczy, wspaniałą architekturę. Klasztor jest miejscem niezwykłym i od samego wejścia zachwyca przepychem, bogactwem barw i zdobień. Wchodząc na jego teren miałam wrażenie, że przekraczam bramy prowadzące do zupełnie innego świata.

Klasztor Zachodni jest imponującym kompleksem chińskich budowli w stylu pałacowym. Posiada wszystko to, co znaleźć można w tradycyjnej, chińskiej świątyni. Znajdziemy tu wiele sal modlitewnych z bóstwami, dziewięcio-piętrową pagodę, urokliwe, kwiatowe zakątki i stawy z żółwiami. W zależności od pory dnia na terenie klasztoru  spotkać można dziesiątki modlących i śpiewających mantry mnichów. Mi niestety nie udało się na nich trafić. Ale za to napotkałam na wycieczkę sympatycznych staruszków z Domu Spokojnej Starości, którzy po obejrzeniu kompleksu udali się na obiad w jednej z klasztornych sal (którą Stowarzyszenie Bodhi Siksa przeznaczyło jako specjalne miejsce dla starszych osób).

Gdy wycieczka opuściła bramy klasztoru, miejsce zupełnie opustoszało. Spacerowałam po kompleksie w ciszy i niezmąconym spokoju. Co chwilę przystawałam zachwycając się niezwykłą architekturą, egzotyczną roślinnością i porozstawianymi wszędzie rzeźbami różnych bóstw. Odkrywanie kolejnych klasztornych sal i zakamarków było dla mnie prawdziwą przyjemnością.

Klasztor Zachodni, tak jak Instytut Yuen Yuen jest dla mnie najlepszym dowodem na to, że czasami warto podjąć wyzwanie i zapuścić się trochę dalej poza ramy wytartych, turystycznych szlaków 🙂