Do klasztoru Chi Lin wybrałam się drugiego dnia pobytu w Hongkongu po porannej wizycie w International Commerce Centre (ICC). Myślałam, że niesamowitej panoramy Hongkongu rozciągającej się z ICC nic już tego dnia nie przebije, jednak gdy ujrzałam drewniane budynki klasztoru Chi Lin byłam kompletnie oczarowana.

Miałam wrażenie, że klasztor jest małym miasteczkiem, wciśniętym między nowoczesna architekturę i strzeliste wieżowce Hongkongu, w którym czas dawno temu się zatrzymał, podczas gdy poza jego murami życie pędziło jak szalone.

Klasztor Chi Lin jest eleganckim, drewnianym kompleksem buddyjskich świątyń, znajdującym się u stóp Diamentowego Wzgórza we wschodniej części Kowloon. Został on założony w 1934 r., a następnie odnowiony w 1990 r.  w tradycyjnym stylu dynastii Tang (618-907 n.e.). Konstrukcja kompleksu oparta jest na starożytnej, chińskiej architekturze i na zasadach feng shui. Ciekawostką jest fakt, iż do jego budowy użyto jedynie naturalnych materiałów takich jak drewno, glina, kamień i ani jednego gwoździa! W środku świątyń znajdują się zjawiskowe, złote posągi Buddy, którym mniszki przynoszą w darze owoce i kwiaty. Klasztor otoczony jest przepięknie utrzymanym,  klasycznym, chińskim ogrodem Nan Lian, w którym oprócz misternie przystrzyżonych drzewek, stawów z rybami i kwiatami lotosu znajdują się także stałe wystawy chińskiej, drewnianej architektury, skał, drzewek bonsai oraz wegetariańska restauracja.